- Dominik Škoda
- 8261 poglądy
- 0 komentarze
Czy to w ogóle możliwe? A może to podchwytliwe pytanie, które ma sprawdzić Twoją bystrość?
Najpierw mamy skłonność pouczać: „Nie masz młynka – kupuj mieloną, problem z głowy”.
Ale nie o to chodzi, jak w domu bez młynka znalazła się kawa ziarnista. Możliwości jest wiele – choćby dobrze pomyślany prezent od kogoś, kto nie znał sprzętu w Twojej kuchni.
A Wy, którzy macie młynki, nie zapeszajcie – jutro może się zepsuć akurat wtedy, gdy najbardziej chcecie kawy.
Bez względu na to, jak ziarna trafiły pod Wasz dach, nie odkładajcie ich „na prezent”. Bo…
MOŻNA ZMIELIĆ KAWĘ BEZ MŁYNKA
Masz dwie podstawowe opcje. Pierwsza jest tradycyjna i sprawdzi wyposażenie kuchni. Druga – nowocześniejsza – będzie realna dla większości.
ZIARNISTĄ KAWĘ MOŻESZ OBRABIAĆ:
- W moździerzu – dobry moździerz kiedyś był w każdej kuchni i daje kontrolę nad „grubością mielenia”. Bez trudu przygotujesz kawę do French pressu (grubiej), a kontynuując, uzyskasz drobniejsze mielenie do espresso. Napełniaj moździerz tylko w ok. 1/4 – praca będzie łatwiejsza, a ziarna nie będą wyskakiwać.
- W blenderze – dziś częstszy w domach niż moździerz. Najlepiej użyć ostrzy do orzechów. Miel za każdym razem małą porcję – inaczej trzeba będzie pracować zbyt długo, co grozi przegrzaniem, a to niszczy olejki aromatyczne. Napar stanie się gorzki i pozbawiony charakterystycznego aromatu.
A jeśli nie masz ani moździerza, ani blendera? Zostaje smutne spojrzenie w torebkę z ziarnami i ogromna ochota na kawę. Da się ugotować kawę z całych ziaren? Przy zachowaniu pewnych zasad – tak. Jedni radzą moczyć ziarna przez noc, a potem gotować; inni – gotować ziarna ok. godziny. Oba sposoby są możliwe. Nie oczekuj jakości jak z mielonych ziaren, ale to realna droga – kosztem czasu.
Przy parzeniu bywają przeszkody – wszystko zależy od podejścia. Nie bez powodu mówi się:
Kto chce – szuka sposobu,
kto nie chce – szuka powodu… i zostaje z pustą filiżanką.
Zrób wszystko, żeby Twoja była pełna.
Komentarze (0)