- Dominik Škoda
- 27814 poglądy
- 0 komentarze
…które trzy kawy robią największy „wiatr” w portfelu?
Współczesny świat kocha rzeczy niezwykłe i unikalne, a gotowość płacenia za nie zawrotnych sum nie omija także kawy.
1. miejsce – BLACK IVORY
ok. 2 500 USD za 1 kg
Jeśli typowałaś/eś „kocią kawę”, musisz wiedzieć, że w 2012 roku na tron wskoczyła „kawa słonia” z północnej Tajlandii. Ziarna trafiają do filiżanki dopiero po przejściu przez układ pokarmowy słonia.
Słoniom podaje się tylko najlepsze owoce Arabiki; z 33 kg owoców powstaje 1 kg gotowego produktu. Kawę Black Ivory serwują wybrane luksusowe hotele i restauracje na Malediwach i w Tajlandii; smak (czekoladowe nuty, brak goryczy) kosztują nieliczni.
2. miejsce – KOPI LUWAK
do ~1 300 USD za 1 kg
„Kopi luwak” to nic innego jak „kawa kocia” – ovijece skvrnité (cywety) zjadają owoce kawowca, a pestkę (czyli ziarno) wydalają w stanie sfermentowanym. Po wypaleniu daje to łagodną, aromatyczną kawę o nietypowym profilu.
Roczna produkcja szacowana jest na ok. 250 kg, co współtworzy cenę. Często pochodzi z ferm o kontrowersyjnych warunkach, więc etyka zakupu pozostaje po stronie konsumenta.
3. miejsce – FINCA EL INJERTO
ok. 1 100 USD za 1 kg
Guatemalska „królowa jakości” z rodzinnej BIO-farmy z certyfikatem „CO2 Neutral”. Uprawiana wysoko, w cieniu drzew, na żyznych glebach; ziarno drobne, profil wybitny.
Tuż za podium:
- SAINT HELENA – z wyspy Napoleona; kwiatowy aromat, nuty cytrusów i karmelu.
- HACIENDA LA ESMERALDA – zachodnia Panama; ręczny zbiór, orzechowo-czekoladowy profil.
- OSPINA – kolumbijskie Andy, gleby wulkaniczne; tradycja od 1835 r.
Komentarze (0)